Zamknij

Nasz serwis wykorzystuje cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

case studies social media socjomania
27 lutego 2012 Karina Swachta

Social porno (tekst tylko dla dorosłych!)

Internet daje nam możliwość komunikacji, wymiany doświadczeń, pozyskiwania ciekawych informacji. Takie były też potrzeby, dla których go stworzono, ale podobno głównym powodem, dla którego powstał była chęć oglądania porno za darmo.

Przemysł erotyczny zawsze był jedną z najlepiej rozwijających się i kreatywnych branży. Jak wynika z raportu „Seksualność Polaków 2011” Zbigniewa Izdebskiego, 49% mężczyzn i 27% kobiet ogląda w internecie materiały o treści erotycznej. Panie z roku na rok są coraz bardziej aktywne w takich poszukiwaniach. Badania Gemius wykazały, że 40% użytkowników tego typu witryn stanowią kobiety. Nie bądźmy więc takie święte i nie zwalajmy na facetów ;)

Chociaż internet przepełniony jest erotycznymi filmami czy zdjęciami, niektóre serwisy bardzo starają się o to, aby tego typu treści u nich się nie pojawiały. W regulaminie Facebooka jest wyraźnie zaznaczone, że publikowanie treści pornograficznych lub zawierających elementy nagości jest zabronione. Podobnie jest z Twitterem: Nie można używać obscenicznych lub pornograficznych obrazów. Myspace wyszczególnia, że nie można zamieszczać w serwisie linków do portali tylko dla dorosłych. Podobna wzmianka pojawia się w regulaminie Google+, gdzie sprecyzowano nawet, co to znaczy „przeznaczone tylko dla dorosłych” – Nie należy na przykład używać zdjęcia ze zbliżeniem pośladków lub dekoltu.

Co to jest nagość?

Jeśli chodzi o promowanie płatnych portali pornograficznych to tutaj sprawa jest jasna. Jednak nie jest już tak łatwo stwierdzić, co jest nagością. W zależności od kultury tolerowany jest różny stopień odsłonięcia ciała. W Europie roznegliżowana kobieta nie wzbudza wielkich kontrowersji, ale pamiętajmy, że na Facebooku konto może założyć już 13-latek. W portalach społecznościowych rzadko spotykane są zdjęcia całkowicie rozebranych osób lub są one szybko usuwane. Bardziej problematyczna jest sprawa z częściową nagością, która według Wikipedii ma miejsce wtedy, gdy człowiek pozbawiony jest części odzieży - zakrywającej intymne części ciała zwłaszcza narządów płciowych, pośladków oraz piersi u kobiet. Są zdjęcia, które naruszają regulamin w taki sposób, że nie ma, co do tego wątpliwości (np. zbiorowa orgia, którą znalazłam na Twitterze, ale nie upubliczniamy tego, bo to było już naprawdę niesmaczne). Ok, ale co z tym?

To jest promowanie nagości czy po prostu pamiątka z wakacji?To jest promowanie nagości czy po prostu pamiątka z wakacji?

Z ulic na salony dzięki social media

Ta pani na zdjęciu to Amandha Fox - Polka, robiąca karierę we Włoszech. Wiele podobnych ujęć znajduje się na jej fanpage’u. 27-letnia gwiazda porno będzie ubiegać się o fotel burmistrza Tarentu. Ciekawe jest, że w tych wyborach będzie konkurować ze swoją koleżanką z branży – Luaną Borgią. Myślicie, że promocja w social media pomoże jej zdobyć urzędowy stołek?

Sasha Grey już nie występuję w filmach pornograficznych, ale jeszcze dwa lata temu była w tej branży na szczycie. W 2010 zgarnęła sześć nagród AVN, w tym za najlepszą scenę oralną. Na swoim fanpage’u zgromadziła ponad 200 tysięcy fanów, a na Twiterze 50 tysięcy więcej. Jej zakładka powitalna jest dosyć dwuznaczna:

Sasha Grey zakładka powitalnaSasha Grey zakładka powitalna

Jednak same treści publikowane przez nią w profilu nie mają nic wspólnego z pornografią. Aktorka dzieli się swoimi spostrzeżeniami na temat filmów, pogody, aktualnych wydarzeń czy publikuje zdjęcia architektury kościelnej! Sasha Grey na Facebooku promuje także akcje charytatywne, w których brała udział. Tutaj bardzo trafna, moim zdaniem, reklama wspierająca PETA:

Gwiazda porno w dobrej sprawieGwiazda porno w dobrej sprawie

Prawie dwa razy więcej fanów na Facebooku ma równie znana aktorka i reżyserka filmów dla dorosłych – Jenna Jameson. Ona już nie jest taka grzeczna, jak jej koleżanka. Ze swoimi fanami dzieli się zdjęciami o podtekście erotycznym, ale robi to tak, aby nie złamać regulaminu serwisu:

Jenna JamesonJenna Jameson

Głośno było także o Palesie Mbau, która prowadzi ze swoimi fanami kontrowersyjne dyskusje na temat przeżyć i fantazji seksualnych. Jednak wyrzucenie z portalu Zuckerberga jej nie grozi, gdyż nie publikuje obscenicznych zdjęć. Poza tym jest tak miła i dzieli się z użytkownikami poradami medycznymi. Jeden z jej ostatnich wpisów dotyczy tego, że seks oralny zwiększa prawdopodobieństwo zachorowania na raka przełyku.

Zauważyłam, że wśród gwiazd porno na Facebooku panuje ciekawy zwyczaj. Wiele z nich przy swoim imieniu i nazwisku stawia znaczek (.)(.) Z opisami bywa różnie, ponieważ serwis ten nie umożliwia wyboru określenia porn star, gwiazdy pracujące w tym biznesie wybierają: aktor, reżyser, osoba publiczna oraz… artysta.

Kochany pamiętniczku, dzisiaj uprawiałam seks

Zahia Dehar to francuska prostytutka, która była w centrum skandalu, kiedy wyszło na jaw, że jako 17-latka świadczyła swoje usługi znanym osobom ze świata piłki nożnej. Ich wizerunek został mocno nadszarpnięty, ale ona na zyskała światowy rozgłos. Pozowała już dla kilku magazynów modowych i poszła nawet krok dalej – wypuszczając własną linię bielizny. Początkująca projektantka promuje się głównie za pomocą YouTube’a, gdzie można znaleźć takie filmiki promocyjne:

Tam swój pamiętnik prowadzi także Julia Bond, amerykańska aktorka, która opowiada w nim o swoich poczynaniach i radzi się fanów. Pisze także bloga, a jej szczerość bardzo mi się spodobała: Bycie gwiazdą porno nie było moim marzeniem, kiedy byłam małą dziewczyną, ale cóż… człowiek się uczy całe życie. Internetowy dziennik prowadzi także Jessie Andrews, której kreatywność językowa mnie urzekła. Mottem jej bloga jest: My Butt…I mean My blog. Na stronie firmuje się słowami: I love music. I love porn. I love my life. Poczytnego bloga ma również aktor filmów dla dorosłych, Danny Wylde, który dzieli się z czytelnikami zdjęciami z planu:

Danny WyldeDanny Wylde

Twitter przyjacielem branży erotycznej

Twitter wydaje się być bardziej przyjazny dla erotycznego biznesu. Sasha Grey (taka spokojna na Facebooku) tutaj dzieliła się z fanami tym, jak bardzo ktoś ją zmęczył podczas seksu na planie. Niektóre aktorki, raczej te mniej znane, umawiają się z fanami na prywatne sesje na Skype. Znajdziecie tutaj dużo gwiazd tj. Jane Haze, Jessie Andrews czy Jessica Drake, która pokazuje zawartość swojej walizki:

Jessica DrakeJessica Drake

Na Twitterze promowane są także AVN Awards – nagrody filmowe przyznawane w branży pornograficznej, o których na Facebooku raczej cicho. Erotyczne divy nie cenzurują swoich publicznych wpisów. Pojawiają się więc teksty na temat odbytych stosunków czy obraźliwe i wulgarne komentarze. Roxy DeVille, wybierająca się na rozdanie porno Oscarów zamieszcza taki wpis: Robię sobie fryzurę na AVN, żeby nie wyglądać jak jeb… bezdomna. No cóż, w tej branży uczesanie włosów na uroczystą galę jest ważniejsze niż (jakakolwiek) kreacja:

Zdjęcie z galerii // AVN Awards na TwitterzeZdjęcie z galerii
AVN Awards na Twitterze

Przejrzenie wielu profili gwiazd pornograficznych (tak wiem, legalne oglądanie porno w pracy to marzenie wielu z Was ;)), uświadomiło mi, jak łatwy dostęp do takich treści mają najmłodsi. Nawet jeśli rodzice blokują strony pornograficzne na domowy komputerze, wystarczy, że ich latorośl ma konto na Facebooku. Wraz z nim niekontrolowany dostęp do „ciekawych zdjęć z wakacji” innych użytkowników, a że wśród nich są roznegliżowane gwiazdy porno, to już inna sprawa.

Do wszystkich, których mogą zbulwersować opublikowane w tym wpisie przez nas zdjęcia – robimy to nie tylko po to, aby zbadać temat nagości w social media, ale także, aby ostrzec rodziców przed tym, do jakich treści ma dostęp ich pociecha „siedząca tylko na Fejsie”. Uwierzcie, że wybierałam te najdelikatniejsze!

Przy pisaniu tego tekstu bardzo pomocni byli nasi czytelnicy, a szczególnie męska część. Temat jest rozległy, na pewno wrócimy do niego, więc dajcie znać, jak natkniecie się na coś ciekawego, przeglądając profile „artystów” w serwisach społecznościowych ;)

Podziel się opinią