0
EN

Blog o marketingu internetowym

środa, 28 grudnia 2011 | Karina Swachta

Tubylcy atakują polskie szkoły

Współczesny świat zmienia się w bardzo szybkim tempie. Szkoła nie może stać w miejscu. Nauczyciel musi wyjść zza biurka i przesiąść się do ławki. Czeka go wykład z nowych mediów, a w charakterze profesora wystąpi uczeń.

Wielu pedagogów broni się przed internetem, widząc w nim tylko zagrożenie. Nagłaśniane są patologiczne sytuacje wykorzystania tego medium. Takich artykułów, które skupiają się na negatywnych aspektach wykorzystania internetu przez młodzież jest bardzo wiele. Nauczyciele wciąż wspominają agresywne sytuacje z wykorzystaniem nowych technologii. Część z nich, jeśli już wykazuje chęć zaangażowania, nie potrafi porozumieć się z młodzieżą, gdyż nie zna mechanizmów ich komunikacji. „Koniec epoki kredy” Aleksandry Pezdy to książka dla wszystkich, którzy nie są przekonani do nowych mediów. Autorka daje odpowiedź na pytanie, do czego służą poszczególne narzędzia oraz jak wykorzystać je w pracy z uczniami. Wiele informacji nauczyciele mogą znaleźć także na portalach, prowadzonych przez obeznanych z tematem kolegów.

Ciężko wyciągać rzetelne wnioski na temat wpływu internetu na młodzież z większości badań, które pokazują „ile”, a nie „jak” uczeń korzysta z internetu. Problemem nie jest raczej ilość spędzanego przez dziecko w wirtualnym świecie czasu, ale bardziej sposób, w jaki to robi. Internet może mieć negatywny wpływ na młodego człowieka, ale tylko gdy używa go niewłaściwie. Rodzicie i nauczyciele powinni to kontrolować i uczyć swoje dzieci, jak użytkować nowe media. Bądź jego pierwszym przewodnikiem po świecie Internetu i usług telekomunikacyjnych – czytamy w liście do rodziców, wystosowany przez Ministerstwo Infrastruktury.

Jesteś tubylcą czy imigrantem?

Cyfrowi tubylcy to termin, który określa osoby, mające od urodzenia kontakt z nowymi technologiami komunikacyjnymi. Gry wideo, telefony komórkowe, komputery, odtwarzacze muzyki, aparaty cyfrowe nie są dla nich zabawkami. To komponenty ich naturalnego środowiska. Dla dziecka urodzonego w nowej erze gazeta to zepsuty iPad!

Najważniejsze, żeby nauczyciel był świadomy tego, kim są jego uczniowie - cyfrowi tubylcy. Potrafią oni korzystać z kilku torów komunikacyjnych jednocześnie. Preferują informacje podane w formie obrazkowej. Nie uczą się linearnie i mają problem z zapamiętywaniem długich treści. Przekładają obraz i dźwięk nad tekst. Preferują swobodny dostęp do wielu źródeł informacji. Bardzo istotne jest współistnienie w ich życiu świata realnego i wirtualnego. Dla cyfrowych tubylców nie istnieje rozdzielność między nimi. Obecność w sieci nie jest równoznaczna z brakiem kontaktu ze światem rzeczywistym.

Zmiany, zachodzące w życiu generacji młodych, to nie są tylko teorie ekspertów medialnych. Naukowcy obserwują u przedstawicieli tej generacji zmiany w strukturze mózgu! Największe modyfikacje widać w obszarach, odpowiedzialnych za procesy myślenia i przetwarzania informacji. W obszernym raporcie Ministerstwa Edukacji „Młodzi 2011” znajdziemy wiele cennych wiadomości, definiujących młodzież w Polsce. Są tam m.in. takie wykresy:

Cyfrowi tubylcyCyfrowi tubylcy

Cyfrowi tubylcyCyfrowi tubylcy

Jeśli nie dorastałeś w otoczeniu nowych technologii - jesteś cyfrowym imigrantem. Jednym z pierwszych, którzy zauważyli istotne różnice w postrzeganiu świata przez młodzież, był Mark Prensky, badacz mediów i internetu. Ten termin pojawił się w jego artykule „Digital Natives, Digital Immigrants”. Cyfrowi, podobnie jak prawdziwi, imigranci uczą się nowego języka mało skutecznie lub wcale tego nie robią. Największym problemem dzisiejszej edukacji jest to, że cyfrowi imigranci próbują wychowywać generację, która posługuje się już zupełnie innym kodem komunikacyjnym.

Na uwagę zasługuje projekt „Living and Learning with New Media”, gdyż przeprowadzono go w sposób etnograficzny. Zebrano prawie 700 wywiadów, przeczytano notki z pamiętników uczniów oraz prowadzono grupy dyskusyjne. Zebrano materiał z ponad 5 tysięcy godzin obserwacji oraz przebadano 10 i pół tysiąca profili na portalach społecznościowych.

Wyniki tych badań wykazały, że młodzież przenosi do sieci praktyki z podwórka. Młody człowiek zawsze będzie szukał miejsca, w którym może spotkać się z przyjaciółmi bez nadzoru dorosłych. Zanim nastała era internetu, uczniowie zamykali się z kolegami w pokoju. Teraz wchodzą na czata. W internecie szukają też grup ze wspólnymi zainteresowaniami. Poszukiwania tematów w sieci wzbogacają proces uczenia się, a rozmowy na czacie pogłębiają kompetencje społeczne. Do bardzo istotnych sposobów korzystania z nowego medium należy słuchanie i rozpowszechnianie muzyki. Ona zawsze była i nadal jest jednym z głównych hobby uczniów. Młodzi ludzie, którzy są zaangażowani w wirtualny świat i twórczo kreują tę rzeczywistość, wykazują dużą aktywność w zajęciach pozalekcyjnych. Tematyka rozmów w sieci odzwierciedla dyskusje prowadzone na korytarzu szkolnym. Uczniowie zadają sobie pytania, które mają służyć lepszemu poznaniu się (Ile masz lat? Skąd jesteś? Co lubisz robić?).

Być jak Tolek Banan

Pamiętacie Tolka Banana? Znana postać literacka - przywódca chuligańskiej szajki, który okazuje się harcerzem z misją pedagogiczną. Tolek Banan skutecznie uczył i wychowywał trudną młodzież, gdyż najpierw wszedł w to środowisko jako jeden z nich. Nauczyciel, który pragnie dotrzeć do swoich uczniów, musi postąpić tak samo.

Polska szkoła powinna być otwarta na innowacje, gdyż zmiany są nieuchronne. Demontaż systemu szkolnictwa będzie częścią pojawiającego się „społeczeństwa sieciowego”. Linie demarkacyjne pomiędzy nauczycielem a uczniem, nauczycielem a rodzicem, edukacją i społecznością rozmyją się – możemy przeczytać w obszernym raporcie „Jak będzie zmieniać się edukacja? Wyzwania dla polskiej szkoły i ucznia”.

Zakazy korzystania z internetu czy używania telefonu w szkole wprowadzają tylko niepotrzebny konflikt. Uczniowie jednej z tarnowskich szkół, którzy korzystają z telefonu podczas zajęć, zostaną surowo ukarani – ich komórki trafią do kasy pancernej! Lepszym wyjściem jest wykorzystanie takich narzędzi w procesie nauczania. Informacje o nowych technologiach są łatwo dostępne, a ceny takich urządzeń coraz niższe. Cena najtańszego czytnika papierowego w serwisie Amazon wynosi 109 dolarów czyli mniej niż zestaw podręczników na cały rok. Biblioteki powinny powiększać cyfrowe zasoby edukacyjne i wykorzystywać internet do promocji czytelnictwa. Jedna z bibliotek w Kętach ma fanpage’a na Facebooku oraz własnego bloga. Dyrektorzy powinni włączać swoje placówki do takich kampanii czy konkursów.

Internet daje wiele możliwości na ciekawsze scenariusze lekcyjne. Nauczyciel języka angielskiego uzyskuje dostęp do autentycznego materiału językowego oraz stron, na których uczniowie poćwiczą akcent. Na zajęciach z geografii można zaglądać do internetowego atlasu. Pomysłów jest mnóstwo, wystarczą chęci i dostęp do sieci. Mitchel Resnick, znany profesor Instytutu Technologii Massachusetts, postuluje: Powinniśmy sprawić, by nasza szkoła, czy wręcz całe życie, bardziej przypominało przedszkole. Większa interakcja z uczniami sprawi, że nie będą usypiać w szkolnych ławkach, a motywacja do osiągnięcia dobrego wyniku w nauce wzrośnie. Piotr Szlagor, nauczyciel informatyki, mailuje z uczniami klas 1-3, a wprowadzenie maluchów w zasady korzystania z poczty elektronicznej zajęło mu tylko jedną godzinę lekcyjną. Jaka jest reakcja uczniów?

Cyfrowi tubylcy piszą maileCyfrowi tubylcy piszą maile

Autor tego artykułu bardzo trafnie zauważa, że sieć społecznościowa wspierała proces edukacyjny już w czasach Platona. W jego akademii podstawą nauczania był nieustanny dialog, który prowadził do zrozumienia tematu. Internet daje nauczycielowi możliwość stałego kontaktu z uczniami i prowadzenie tego dialogu również poza murami szkoły.

Czeka nas rewolucja w polskim systemie edukacyjnym, ale kiedy ona nastąpi? Kenneth G. Wilson, amerykański fizyk i noblista, w wywiadzie dla „Gazety Wyborczej” przyznaje, że łatwiej jest zdobyć nagrodę Nobla niż zreformować edukację… Być może trzeba będzie poczekać, aż tubylcy zdobędą wszystkie szkoły.

Grafika tytułowa pochodzi z popularnych pikseli - by Agata Dębicka.

Czytaj również

blog1 blog2

Na jakim etapie jesteś?