Zamknij

Nasz serwis wykorzystuje cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

28 października 2011 Natalia Dołżycka

Kreatywnie na Twitterze? Ależ tak!

Mimo, że Twitter nie jest narzędziem, które wśród polskich marketerów (i użytkowników) święci triumfy, na świecie powstaje wiele ciekawych kampanii opartych na tym najpopularniejszym na świecie mikroblogu. Zainspirowana ostatnim postem Marcina, przedstawiam Wam subiektywny wybór kreatywnych kampanii opartych o Twittera - na dowód, że nawet w prostym serwisie opartym o 140 znaków leży ogromna marketingowa siła.

Ćwierkaj i zdobądź bilety

Brazylijski oddział Volkswagena w 2010 został jednym z oficjalnych sponsorów festiwalu muzycznego Planeta Terra (największy festiwal muzyczny w Brazylii). Jedną z atrakcji przygotowanych przez sponsora była prezentacja Volkswagena Fox. Jak sprawić, by informacja o tym wydarzeniu rozprzestrzeniła się wśród młodych ludzi? Marketerzy Volkswagena wpadli na świetny pomysł, co zrobić, by wywołać buzz na temat samego festiwalu i swojej na nim obecności. Stworzyli specjalny mini-site, którego centralną częścią była mapa Sao Paulo z 10 biletami na Planeta Terra ukrytymi gdzieś w mieście. Aby odkryć gdzie się znajdują, należało na swoim profilu na Twitterze opublikować wpis z tagiem #foxatplanetaterra. Im więcej ćwierknięć, tym mapa umożliwiała większe przybliżenie.

Twittopuzzle

I znów samochód, tym razem Jeep. Pomysł na kampanię jest genialny w swojej prostocie. Przedstawiciele Jeepa zaprosili użytkowników Twittera do prostej gry w puzzle. Zadaniem graczy było zasubskrybowanie profili związanych z akcją w taki sposób, by avatary profilowe subskrybowanych utworzyły obrazek - miejsce, w które można dostać się tylko Jeepem. Dla tych, którym udało się to najszybciej i najlepiej, przewidziane były nagrody. Dość trudno to wyjaśnić w zrozumiały sposób, dlatego polecam film z opisem całej akcji:

Social shopping by Twitter

Oto dowód, że dobrze zaplanowane działania w mediach społecznościowych mogą znacząco wzmocnić sprzedaż - i to w czasie, kiedy sklep internetowy… ma akurat przerwę w działaniu. Uniqlo, japońska firma odzieżowa postanowiła kreatywnie wykorzystać moment przebudowy sklepu online. Zaślepka informująca o tymczasowej niedostępności strony zachęcała jednocześnie do nietypowych zakupów. Nietypowych, ponieważ cena… zależała od ilości ćwierknięć kupujących. Im więcej wpisów na Twitterze odnośnie konkretnego produktu, tym niższa jego cena w nowym sklepie Uniqlo.

Zamiast zaślepki - oferta dla fanówZamiast zaślepki - oferta dla fanów
Im więcej wpisów, tym mniejsza cenaIm więcej wpisów, tym mniejsza cena

Śpiewające tweetagramy

Kolejna prosta, ale efektowna kampania, tym razem od Orange. Operator zaprosił użytkowników Twittera do zabawy - wystarczyło napisać dowolną wiadomość i zakończyć ją tagiem #singingtweetagrams, a urocze panie z The Rockabellas kilka godzin później wyśpiewywały je autorowi. Kilka kompozycji możecie znaleźć tu:

I jeszcze “making of” kampanii:

Twitter w służbie marketingu miejsc

Jak przekonać Amerykanów, żeby wybrali się na wakacje do Kanady? Siłą twitterowych rekomendacji! W trzech miastach USA: Nowym Jorku, Chicago i Los Angeles zainstalowano sporej wielkości interaktywne murale, na których w czasie rzeczywistym wyświetlano wszystkie zdjęcia i wpisy użytkowników Twittera dotyczące Kanady. Przechodnie mogli je czytać i przeglądać w dowolny sposób, dzięki zastosowaniu dotykowych ekranów.

Czy to Levisy?

Na koniec kompletnie odjechana zabawa od firmy Levis. Producent jednych z najpopularniejszych na świecie dżinsów wypuścił na ulice Australii i Nowej Zelandii swoich przedstawicieli w najnowszych modelach spodni Levis. Zadaniem użytkowników Twittera było odnalezienie wysłanników producenta i… odebranie im spodni. Aby ich wyśledzić, musieli podążać za wskazówkami publikowanymi na profilu “IspyLevis”. Dżinsy można było zdobyć zadając potencjalnemu przedstawicielowi pytanie: “Czy to Levisy?” (“Are those Levis?”). Jeśli wytypowali właściwie, podstawiony przechodzień ściągał z siebie spodnie i oddawał szczęśliwemu znalazcy.

Krótkie case study znajdziecie tu:

A jak to wyglądało w praktyce, dowiecie się z tego filmiku:

A może Wy znacie jeszcze inne, równie ciekawe zastosowania Twittera? Podzielcie się nimi z nami!

Podziel się opinią