Zamknij

Nasz serwis wykorzystuje cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

case studies digital strategy
4 kwietnia 2012 Natalia Dołżycka

QR kody w e-marketingu – najlepsze kampanie

Niepozorne w wyglądzie fotokody (lub QR kody) to potężne narzędzie marketingowe, od pewnego czasu inspirujące firmy i marki na całym świecie. Zobaczcie najciekawsze kampanie marketingowe z wykorzystaniem fotokodów.

QR kody są niczym brzydkie kaczątko - nieładne, dziwnie wyglądają, a jednak po zeskanowaniu ujawniają niezwykłe właściwości. Łatwość obsługi i ciągle rosnąca popularność (szczególnie wśród młodych użytkowników, chętnie korzystających ze smartfonów) powoduje, że firmy (a raczej ich agencje) z przyjemnością sięgają po to narzędzie do tworzenia kreatywnych kampanii marketingowych. Poniżej znajdziecie kilka, według mnie, najciekawszych:

Kupuj szybciej z Tesco

Na początek genialna w swojej prostocie i na pewno znana przez większość czytelników akcja Tesco w południowej Korei. Hipermarket postanowił wyjść naprzeciw zapracowanym koreańczykom i stworzył wirtualne półki ze swoimi produktami na stacjach metra. Produkty, prezentowane na „półkach” wydrukowanych na podświetlanych billboardach miały własne kody QR. Po zeskanowaniu każdy z nich trafiał do wirtualnego koszyka w smartfonie, a po wciśnięciu przycisku „kup teraz” i dokonaniu płatności - dostarczany kurierem do domu. Świetny sposób na zwiększenie zasięgu bez konieczności budowania nowych placówek plus wykorzystanie sympatii koreańczyków do smartfonów i nowych technologii - lubię to!

Fryzura nośnikiem reklamowym

Do promocji akcji edukacyjnej szamponu Clear w Tailandii, nawołującej do dbania nie tylko o włosy, ale także skórę głowy, marketerzy zaprzęgnęli fotokody… wygolone na głowach zwykłych ludzi i celebrytów. Akcja opierała się na połączeniu działań z pogranicza guerilla marketingu (QR kody wygolone na głowach „zwykłych” przechodniów) oraz PR-u (podobną fryzurę zafundował sobie bardzo znany tajlandzki prezenter, dzięki czemu akcja trafiła również do prasy i telewizji). Po zeskanowaniu QR kodu z głowy, użytkownik mógł zobaczyć specjalnie przygotowaną mobilną wersję strony Clear, traktującą o pielęgnacji skóry właśnie. Przy w zasadzie zerowych kosztach Clear uzyskał ogromny buzz PR-owy w sieci i poza nią. Oraz urzeczywistnił marzenia wielu o samodzielnie poruszających się i myślących słupach reklamowych.

Złóż życzenia QR kodem

Urocza kampania z okazji świąt Bożego Narodzenia z wykorzystaniem mechanizmów wirusowych. W sieci sklepów J. C. Penney w USA można było odebrać bilecik do umieszczenia na prezencie dla bliskich. Bilecik zawierał QR kod, po zeskanowaniu którego użytkownik przenoszony był do specjalnej aplikacji. Program umożliwiał nagranie krótkiej wiadomości głosowej, zapisanie jej, a następnie podzielenie się tym faktem na Facebooku czy Twitterze. Następnie wystarczyło tylko przyczepić bilecik do prezentu i wręczyć bliskiej osobie, by ta po zeskanowaniu fotokodu mogła usłyszeć życzenia. Wszystko oczywiście w oprawie J.C. Penney. Kampania doskonale wpisująca się w świąteczny klimat, przy nienachalnej reklamie.

Budweiser - Jak to jest zrobione?

Amerykański Budweiser postanowił pokazać miłośnikom piwa, w jaki sposób produkowane są jego wyroby, a dokładniej - jak produkowane jest każda butelka z osobna! W tym celu użył oczywiście fotokodów. Po zeskanowaniu kodu z butelki klient przenoszony był na mobilną stronę (mógł też ściągnąć aplikację), w której wpisywał datę powstania piwa (umieszczoną na etykiecie). Aplikacja udostępniała mu wtedy całą historię piwa, które trzymał w ręce - od daty rozpoczęcia produkcji, przez składniki, proces warzenia, aż po nazwisko browarnika, który zajmował się konkretną partią. Ciekawe, angażujące, proste. Piątka z plusem.

Track Your BudTrack Your Bud

Muzyczny przystanek

Australijska firma ubezpieczeniowa NRMA Insurance wybrała niezwykły sposób na zareklamowanie swojej oferty. W tym celu umieściła na przystankach autobusowych zestawy audio wraz z dużą reklamą zaopatrzoną w QR kod. Po zeskanowaniu i polubieniu strony NRMA na Facebooku (a jak!) użytkownik mógł wybrać piosenkę, która puszczona zostanie na jego przystanku w czasie oczekiwania na autobus. Clou kampanii to fakt, że NRMA jako jedyne w Australii obejmuje ubezpieczeniem nie tylko sam samochód, ale także dodatkowe wyposażenie (na przykład sprzęt audio). Mechanim kampanii świetny, tylko czy ludzie poruszający się autobusami to na pewno dobra grupa docelowa?

A Wy jakie znacie jeszcze inspirujące kampanie z wykorzystaniem fotokodów?

Podziel się opinią