0
EN

Blog o marketingu internetowym

piątek, 16 marca 2012 | Bartłomiej Rak

Zmiany w facebookowym ekosystemie reklamowym

Dlaczego Facebook wprowadza Timeline’a? Powodów jest kilkanaście, jeśli nie kilkadziesiąt. Ekosystem takiego serwisu musi się zmieniać. Nie można stać w miejscu. Patrzcie na przykład Naszej-Klasy – idea spotkań klasowych się po prostu wyczerpała i teraz to już „miejsce spotkań”… Przede wszystkim poprzez wprowadzenie Timeline’a, Zuckerberg macha szabelką przed obliczem Google’a –„zobaczcie ile ja o nich wiem, ile informacji o sobie mi zostawili”. Teraz te treści, które były głęboko schowane w czeluściach suwaka zjeżdżającego w dół, zostały udostępnione na wyciągniecie ręki (a dokładniej kilku kliknięć). Po co? Żeby zachęcić nas do jeszcze większej interakcji, do zrezygnowania z resztek prywatności! Do pozostawienia kolejnych informacji o sobie…

Po co Facebookowi te informacje? Dolary kochani, dolary! Na takich informacjach można po prostu zarabiać i nie mówię tu o bezpośredniej sprzedaży danych – doradcy finansowi nie zaczną do nas dzwonić, bo zostawiliśmy na Fejsie swój numer. Facebook zarabia na nas pośrednio, sprzedając produkty reklamowe, które można dobrze „wycelować”. Lepsze targetowanie = lepsze efekty = więcej reklamodawców i biznes się kręci.

Jak patrzymy na profile?

Poniżej przedstawiamy badanie, który ukazało się na Mashable. Wprawdzie dotyczy ono profili prywatnych, ale powiedzmy sobie szczerze, że różnice w tym przypadku są kosmetyczne:

Jak patrzymy na profileJak patrzymy na profile

Jak patrzymy na profileJak patrzymy na profile

Na Osi czasu reklamy są lepiej i szybciej dostrzegalne:

Facebook ads get noticed more in Facebook Timeline. While 43% of participants noticed Facebook “sponsored stories” in the old profile format, 63% noticed the ads in the Timeline format. Participants spent the same amount of time on average looking at the ads in each profile (via Mashable).

Reklamy w wersji Premium

Podczas ostatniej konferencji fMC Facebook ogłosił znaczące zmiany w ekosystemie reklamowym. Przede wszystkim zmiany dotyczą Classic Premium Ads, które teraz będą się po prostu nazywać Premium Ads. Nowy format będzie większy i będzie posiadał więcej punktów interakcji z odbiorcami, co przy wsparciu „wydźwięku społecznościowego” (informacja, że nasz znajomy lubi jakąś stronę), spowoduje wzrost zaangażowania o 40%, zapamiętania reklamy o 80%, a 16% więcej osób potencjalnie zostanie fanami naszej strony. Reklamy te, tak jak wcześniej, nie będą dostępne poprzez panel reklamowy, a ich szacunkowy koszt to kwoty rzędu 50 tysięcy złotych.

Premium Adsy trafią nie tylko do popularnej prawej strony, ale również do news feedu, na ekran pożegnalny po wylogowaniu oraz do aplikacji mobilnej.

Premium AdsPremium Ads

Podstawową ironią związaną z prowadzeniem fanpage’a na Facebooku jest fakt, iż mając, dajmy na to 10 tysięcy fanów, to z naszymi wpisami docieramy tylko do 16% odbiorców. Kiedyś na Facebooku była funkcjonalność „Aktualizacji” – nikt tego nie czytał, ale przynajmniej mieliśmy wrażenie, że wysyłamy wiadomość do wszystkich fanów. Od tego czasu wielu z nas czeka na możliwość skontaktowania się ze wszystkimi fanami… I oto Facebook przedstawił „Reach Generator”, który pozwoli dotrzeć do około 75% fanów na naszej stronie. SUPER! Tylko jest jeden problem – reklamy te będę przeznaczone dla największych stron na Facebooku (ponad 300 tysięcy fanów) i będą kosztować kilkadziesiąt tysięcy złotych…

Social Context…

Czyli wspomniany już wcześniej „wydźwięk społecznościowy” reklamy. Wiecie, co jest ideą mediów społecznościowych – ludzie polecają sobie produkty i usługi. Te polecenia możemy podzielić na dwa podstawowe typy – polecenia naszych znajomych oraz polecenia osób nam obcych – zwykłe opinie w sieci. Facebook coraz mocniej promuje ten pierwszy typ wykorzystujący nas (użytkowników) jako nośniki reklamowe obecne wśród naszych znajomych. Dlaczego te reklamy są promowane? Bo tak samo jak chętniej wierzymy naszym znajomym, tak chętniej klikamy w reklamy oparte o ich opinie. Dowód poniżej:

Wierzymy rekomendacjom znajomychWierzymy rekomendacjom znajomych

Powyższe badanie dotyczy tej najprostszej formy - podpisu, że nasz znajomy lubi daną stronę. Facebook proponuje dużo bardziej zaawansowane rozwiązania – historie sponsorowane, które nie tylko pojawiają się z „prawej strony”, ale również w naszym news feedzie. Historie sponsorowane mogą dotyczyć wielu naszych aktywności w serwisie.

Podsumowując, reklama na Facebooku coraz bardziej odchodzi od starego, podstawowego typu (grafika + krótki tekst). I dobrze – poprzez jej zaawansowanie może znów ją polubimy? Tak, tak! Jeszcze kilkadziesiąt lat temu ludzie lubili reklamę i marki! I teraz znów jest na to szansa. Facebook przecież tylko pozwala marce wzmocnić przekaz, który sami generujemy. I dotrzeć z nim do większej ilości znajomych danej osoby. To chyba dobrze, prawda?

Czytaj również

blog1 blog2

Na jakim etapie jesteś?