Zamknij

Nasz serwis wykorzystuje cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

facebook
4 maja 2016 Marcin Niewęgłowski

Płynna rzeczywistość Zuckerberga. Facebook Live w praktyce

Cytat “mobile was a thing, and video is the next big thing” będący fragmentem wypowiedzi Nicoli Mendelsohn (VP Sales na rynek EMEA w Facebooku) podczas Mobile World Congress 2016 idealnie streszcza wizję rozwoju tej platformy społecznościowej na najbliższe lata. Zaczęło się od promowania umieszczania materiałów filmowych bezpośrednio na fanpage’ach, a nie w formie linków do YouTube’a. Ekipa Zuckerberga doskonale sobie zdaje sprawę, iż ten ruch to za mało.

Przytoczone słowa Mendelsohn są także potwierdzeniem rzeczywistości, w której żyjemy. Obecnie 80% użytkowników Facebooka korzysta z niego w sposób mobilny. Tyle samo wchodzi na niego codziennie. Rozwiązania mobilne stały się standardem, oczywistością. Nikt się nad tym nie rozwodzi. Z kolei lepsze możliwości technologiczne (coraz szybszy internet na smartfonach i tabletach) umożliwiają efektywniejsze wykorzystanie materiałów wideo. Przykładem tego było pojawienie się aplikacji Periscope czy Facebook Live, dzięki którym można prowadzić relacje na żywo.

Rywalizacja gigantów

Snapchat, Instagrami aplikacje millenialsówZapisz sięna szkolenie z wykorzystania potencjału najnowszych aplikacji (Snapchat, Instagram, Vine, Tinder, Periscope i inne!)

Tak naprawdę to rozwiązanie Twittera przyspieszyło zmiany, które na tym polu miały zajść w łonie Facebooka. Podobnie, jak ruchy Google w obszarze wideo 360 stopni zdeterminowały ekipę Zuckerberga do szybszej implementacji tego typu rozwiązań u siebie. To tylko pokazuje, że jesteśmy świadkami wideo wojen pomiędzy tymi platformami społecznościowymi. Potwierdzają to prognozy firmy Cisco, według której do 2020 roku 75% treści konsumowanej na urządzeniach mobilnych będzie formatu wideo.

Facebook Live - na czym polega?

Z uwagi na skalę Facebook demokratyzuje rozwiązanie “wideo na żywo”. Do tej pory było ono zarezerwowane głównie dla celebrytów korzystających z aplikacji Facebook Mentions. Zmiany w tym zakresie zachodzą od drugiej połowy zeszłego roku. Warto przypomnieć, iż pierwszą osobą w Polsce, która skorzystała z rozwiązania Facebook Live, był nowo wybrany prezydent kraju - Andrzej Duda. Z początkiem tego roku z tego narzędzia mogą skorzystać amerykańscy użytkownicy tej platformy społecznościowej. Od kwietnia z Facebook Live jest także dostępny w Polsce.

Pojawia się coraz więcej przykładów, jak można wykorzystać to rozwiązanie. Z mojego doświadczenia i obserwacji wynika, że dopiero od paru tygodni sprawa nabrała odpowiedniego tempa. Zaczyna być coraz więcej tego typu treści w newsfeedzie. Nie mam na myśli polskich fanpage’y, ale anglojęzycznych. Marki, podmioty coraz bardziej przekonują się do Facebook Live. A jak je wykorzystują? W taki o to sposób:

Ot zwykłe relacje …

W ramach odbywającego się w Nowym Jorku festiwalu filmowego Tribeca, przeprowadzono transmisję na żywo panelu dyskusyjnego, który dotyczył cyklu komediowego “Time Traveling Bong”. Przez 28 minut można było poczuć się niemalże będąc tam fizycznie, będąc częścią widowni. Myślę, że relacje na żywo na Facebooku będą odpowiednim rozwiązaniem dla prestiżowych wydarzeń, które każdego roku mają więcej chętnych aniżeli miejsc.

Pierwsze kroki w zakresie wykorzystania relacji na żywo na Facebooku postawiła także stolica. To narzędzie wsparło promocję projektu “Warszawa Unplugged”, który ma kształtować postawy ekologiczne w zakresie korzystania z energii przez mieszkańców tej metropolii,

No i te bardziej unikalne

Magazyn muzyczny Mixmag przyzwyczaił swoich odbiorców, iż dostarcza im, na YouTube, wideo zapisy występów znanych przedstawicieli elektronicznej muzyki tanecznej. Dzięki Facebookowi Live może on oferować wejścia na żywo, jak to było ostatnio w przypadku projektu “Lab SYD”.

A co powiecie na bezpośredni kontakt z astronautami? Do tej pory można było ich posłuchać, natknąć się na nich w telewizyjnych przekazach. Ale dzięki przeprowadzenia transmisji wideo na żywo skraca się dystans pomiędzy astronautami a odbiorcami. Jedni z drugimi mogą swobodne porozmawiać o najbardziej nurtujących pytaniach związanych z kosmosem, jak i o projektach, w które się ci ludzie angażują.

W przypadku projektu polskiego oddziału Lipton Ice Tea można mówić o zalążkach telewizji internetowej. Ten producent napoju herbacianego postanowił przenieść w inny wymiar jeden ze swoich projektów. Razem z blogerami z Crazy Nauka Lipton Ice Tea organizuje warsztaty naukowe. Mogą w nim brać udział nie tylko osoby fizyczne na miejscu, ale także zdalnie - dzięki implementacji Facebook Live.

Nowy wymiar doznań informacyjnych

Snapchat i InstagramZapisz się na szkolenie!

Bez wątpienia narzędzie do tworzenia relacji na żywo zwiększa możliwości pod kątem dostarczania informacji odbiorcom. Dla przykładu internetowy serwis The Drum złapał podczas tegorocznego “Advertising Week Europe” Steve’a Hatha (odpowiadający za rozwój Facebooka w Wielkiej Brytanii i Irlandii) i przeprowadził z nim krótką, uliczną pogawędkę na temat rozwoju marketingu.

Radio Zet było znane z tego, że jej audycje można było także zobaczyć w formacie wideo. Niedawno podobnym tropem poszło Radio Szczecin, które do tego celu wykorzystuje Facebook Live. Może ta forma kontaktu z radiem nie jest zbytnio popularna (co wnioskuję po ilości wyświetleń poszczególnych filmów), ale z pewnością jest to dobry sposób na trafienie z marką do odbiorców, którzy do eteru nie zaglądają.

Sporo w zakresie korzystania z Facebook Live można nauczyć się do nowojorskich redakcji. New York Times wyspecjalizował się w tworzeniu wideo spotkań ze swoimi autorami. Ale nie są to spotkania do kotleta. Są one często uzupełnieniem tego, o czym można poczytać na łamach tego amerykańskiego dziennika. Polecam “spotkanie” z ekipą, która zdobyła nagrodę Pulitzera.

Do tego warto nie zapomnieć zaaranżowanie rozmowy z dwójką dziennikarzy śledczych z NYT, którzy na miejscu w Meksyku zajmują się sprawą zniknięcia 43 studentów w 2014 roku.

Warto także wspomnieć o temacie, którym obecnie żyją Stany Zjednoczone, czyli wybory prezydenckie. Z tej okazji przygotowano 43-minutowy materiał z miejsca, w którym wychowywał się Bernie Sanders - jeden z kandydatów Partii Demokratycznej na to stanowisko.

Z kolei sesje z najbardziej ciekawymi tematami politycznymi przygotował na potrzeby Facebook Live brytyjski oddział Huffington Post. To pokazuje, jak w obecnych czasach może wyglądać recycling treści.

Sporo można nauczyć się także od redakcji BuzzFeed. Wykorzystuje ona nowy format treści na Facebooku do uatrakcyjnienia zawartości swojego fanpage’a. Tak, jak w przypadku swojego serwisu internetowego, działają dosyć niekonwencjonalnie. Aż czasami trudno jest zrozumieć, jaki jest w tym cel ;)

Pomysł na siebie za pomocą Facebook Live szuka także New York Magazine. Podobnie jak Buzzfeed stawia na unikalną treść (nigdzie wcześniej niepublikowaną, bez żadnych zewnętrznych odnośników). Niedawno zorganizowano 55-minutową sesję z artystą - karykaturzystą.

Do działań wizerunkowych (PR produktu, employer branding)

Rozwiązanie Facebook Live jawi się także jako rozwiązanie “must-have” dla specjalistów do komunikacji. Budując społeczność w social media możemy precyzyjnie trafiać do swoich grup odbiorców z wiarygodnymi i rzeczowymi treściami. Jest to o tyle ważne, ponieważ według danych GWI 30% użytkowników mediów społecznościowych korzysta z nich w poszukiwaniu nowych produktów.

Do tej pory natrafiłem na działania z zakresu promocji produktów na Facebook Live prowadzone przez/dla: ASOS, Adidasa oraz Audi.

Można także użyć Facebook Live do działań wizerunkowych, jak to zrobiła firma Chobani. Ten producent amerykańskich jogurtów, ustami swojego założyciela Hamdi Ulukaya, postanowił wykonać nietypowy ruch. Podzieliła ona 10% swoich akcji pośród wszystkich pracowników. Przez 24 minut Ulukaya tłumaczył swoim pracownikom podjętą decyzję. Wszystko to było transmitowane przez ekipę The New York Times.

Spotkania z VIPami

Właściciele magazynu dla mężczyzn “Esquire” zrobili krótką 10-minutową sesję z (mało znaną w Polsce i nie tylko - tak mi się wydaje) Angie Banicki. Można odnieść wrażenie, że całość była przygotowana nieco na spontanie.

Podobnym tropem poszedł brytyjski tygodnik plotkarski „Fabulous”. Zaprosił znaną na Wyspach celebrytkę, a fani tego magazynu mogli jej zadawać pytania w komentarzach na facebookowym fanpage’u.

Oczywiście wykorzystanie Facebook Live nie musi się ograniczać wyłącznie do rozmów z celebrytami. Pod koniec kwietnia brytyjska redakcja Huffington Post zaprosiła do siebie na wideo-pogawędkę na fanpage’u Sarę Pascoe - brytyjską komik.

Narzędzie do wideo rozmów może być fenomenalnym rozwiązaniem dla muzyków i zespołów. Mogą oni na bieżąco dzielić się ze swoimi odbiorcami - fanami np. pracą nad nowym materiałem, albumem. Jednym z pierwszych zespołów z Facebook Live wykorzystała hiphopowa ekipa JazBrothers.

To dopiero początek Facebook Live

Widać, że coraz więcej firm zaczyna korzystać z tego rozwiązania. Jednym wychodzi to lepiej, drugim nieco gorzej. Facebook Live można potraktować jako medium do tworzenia recenzji produktów na żywo (Business Insider, Techcrunch). Jest to także obszar, którym powinien zainteresować się trzeci sektor. Działania amerykańskiej The Heritage Foundation są tego dobrym przykładem.

Żeby jednak sprawnie z niego skorzystać, trzeba spełnić parę warunków. Poniżej przedstawiam Wam najlepsze praktyki tworzenia livestreamingu:

  • zadbaj o szybkie łącze do działań Facebook Live - w przeciwnym wypadku Facebook nie pozwoli na włączenie tej opcji),
  • sesja powinna trwać nie krócej niż 10 minut i nie dłużej niż 90 minut,
  • nie licz na 100% zasięgu - materiały wideo (w szczególności umieszczane bezpośrednio na fanpage’u) są faworyzowane przez Zuckerberga, to jednak nie ma to przełożenia na zasięg danego posta. Według moich obserwacji jest to co najwyżej 5%,
  • przy prowadzeniu relacji na żywo dbajmy o to, aby nasz smartfon znajdował się w pozycji horyzontalnej, a nie wertykalnej. W tej drugiej o wiele gorzej przyswaja się treść.

Powodzenia!

Podziel się opinią

Dołącz do dyskusji na Facebooku