Zamknij

Nasz serwis wykorzystuje cookies. Korzystając ze strony, wyrażasz zgodę na używanie cookies, zgodnie z aktualnymi ustawieniami przeglądarki.

Szczegóły znajdziesz w naszej Polityce Prywatności.

digital strategy
7 lutego 2012 Natalia Dołżycka

Zero Moment of Truth - czyli jak promuje się (w) Google

Przyzwyczailiśmy się już, że nowe koncepcje marketingowe powstają w mądrych głowach specjalistów, naukowców, badaczy, a coraz częściej również blogerów. Ale co, jeśli sam obiekt badany stanie się badaczem? Powstaje książka „Zero Moment of Truth” by Google - świetne marketingowe narzędzie, zarówno dla czytających, jak i dla autorów.

Jak było do tej pory?

„Zero Moment of Truth”, albo inaczej ZMOT, to jednocześnie nazwa najnowszej pozycji od Google (wydanej w formie e-booka), jak i określenie na pewną konstrukcję marketingową, odnoszącą się do naszych decyzji zakupowych.

O co chodzi? W tradycyjnie pojmowanym marketingu mamy do czynienia z kilkoma „momentami prawdy”, czyli kluczowymi momentami kontaktu klienta z marką. Są dwa takie („pierwszy” i „drugi”) oraz dodatkowo tak zwany stymulator.

Całość procesu zakupowego zaczyna się więc od stymulatora (reklama w mediach, opinia znajomego itp.), następnie nadchodzi tzw. „pierwszy moment prawdy” dla produktu, czyli faktyczna decyzja kupującego, czy z niego skorzysta czy zdecyduje się na konkurencję. „Drugim momentem prawdy” jest doświadczenie konsumenta. Jeśli produkt się nie sprawdził, klient już nigdy do niego nie wróci. Jeśli spełnił jego oczekiwania, to jest bardzo prawdopodobne, że zdecyduje się na jego kupno ponownie.

The traditional 3-step mental modelThe traditional 3-step mental model

Nadchodzi ZMOT

Wraz z rosnącą siłą internetu i sieciowych rekomendacji pojawia się jeszcze jeden element tego złożonego ekosystemu. Pomiędzy stymulacją a faktycznym zakupem pojawia się jeszcze „zerowy moment prawdy”, a więc rekomendacje i informacje wyłowione na temat produktu z sieci.

New mental modelNew mental model

I co? I już. W zasadzie na tym można by zakończyć recenzję książki i opis googlowego odkrycia. Nie ma tu nic, czego sprawni marketerzy nie znaliby pod innymi postaciami z wielu mądrych książek czy z własnych obserwacji. Siłę WOMM zna w zasadzie każdy, kto z marketingiem w sieci kiedykolwiek się spotkał. Nie na darmo firmy płacą grube pieniądze za „marketing szemrany” przeprowadzany na różnego rodzaju forach internetowych.

Google dodatkowo wspiera „swoją” teorię badaniami, przeprowadzonymi w zeszłym roku na grupie ok. 5.000 kupujących. Najważniejsze wyniki są takie:

  • 84% badanych wykorzystuje internet do szukania informacji o produktach, które chcą kupić;
  • 54% porównuje produkty online;
  • 62% badanych szuka specjalnych okazji i kuponów w sieci, zanim zdecyduje się kupić produkt w pełnej cenie;
  • większość opinii w sieci jest… dobra. Te, które są złe, wcale nie są tak bardzo złe, jakby mogło się wydawać sprzedającym (ciekawe, jakby takie badanie wyszło wśród naszego wiecznie narzekającego narodu ;));
  • 37% badanych stwierdziło, że recenzje online znacząco wpływają na ich decyzje zakupowe. Najczęściej wpływają na nich: porady online od przyjaciół, bycie fanem marki na którymś z portali społecznościowych, czytanie blogów z opiniami o produktach, informacje o marce na portalu społecznościowym.

Przekuj ZMOT na sukces

Najciekawszym, z punktu widzenia odbiorcy (i samego Google), zdecydowanie jest ostatni rozdział „How to win a ZMOT”. Doskonale pokazuje, jak synergia działań w różnych miejscach w sieci (i nie tylko) może przynieść doskonałe sprzedażowe rezultaty, a przy okazji… jest wręcz idealną, nienachalną reklamą wszystkich produktów Google.

Jak bowiem „wygrać swój zerowy moment prawdy”?

  • Wiedzieć, w jaki sposób użytkownicy szukają produktów z twojej branży i jak ty wypadasz w tych poszukiwaniach. Szukamy oczywiście w wyszukiwarce Google, a dzięki narzędziu propozycji słów kluczowych (od Google, a jakże) możesz zobaczyć, jakie kombinacje tagów mogą jeszcze pasować do twojego biznesu.
  • Odpowiadać na pytania użytkowników - bo jeśli szukamy informacji na temat składników psiego pokarmu, to NAPRAWDĘ szukamy odpowiedzi na to pytanie, nie chcemy być zasypywani tonami reklam producentów karmy. Wygra tylko ten, kto podsunie konsumentowi najlepsze rozwiązanie jego problemu. Jak znaleźć informacje na temat zapytań użytkowników? Można to zrobić dzięki Google Trends albo Insights for Search, które podpowiedzą, jakie zapytania obecnie są na topie i jak przygotować content. Przydatne narzędzia do wyszukiwania zapytań przedstawiamy także na szkoleniu z SEO.
  • Optymalizować własny content pod ZMOT - odpowiadaj na pytania, pisz na tematy, które interesują twoją grupę docelową. Wtedy na pewno pojawisz się wysoko. Gdzie? Oczywiście w wynikach wyszukiwania Google.
  • Nie zapominać o video - YouTube (należący oczywiście do… Google) jest obecnie, drugą po Google, największą wyszukiwarką świata. Korzystaj z tego, twórz wartościowy kontent.

Tylko synergia działań może sprawić, że twój „zerowy moment prawdy” pozwoli ci wzbić się na wyżyny marketingu.

Infomarketing doskonały

Od początku zastanawiałam się, jak potraktować tekst o najnowszym e-booku od Google. Czy jest to namiastka prawdziwego marketingowego podręcznika? W pewnym sensie i dla pewnych ludzi - tak. Pozwala myśleć o działaniach w sieci w szerszym zakresie niż tylko banery czy, nawet tak popularna ostatnio, obecność w mediach społecznościowych. Z drugiej strony, dla „rasowego” marketera nie będzie to niczym odkrywczym. Czym jest więc „Zero Moment of Truth”? Przede wszystkim - świetnym case study, jak wykorzystać wiedzę i umiejętności do kreowania własnego wizerunku w sieci i poza nią poprzez dostarczanie wartościowych treści. Kto bowiem najbardziej zyskał na tym e-booku? Zdecydowanie Google, które pokazało się jako potężny konglomerat narzędzi umożliwiających skuteczną i darmową promocję w sieci.

A pozycję od Google pobrać można stąd.

I film na koniec:

Podziel się opinią